Cooper Rushen – młody Brytyjczyk, który marzył o jeździe w Polsce
W sezonie 2026 barwy Fogo Unii Leszno w U24 Ekstralidze reprezentować będzie Cooper Rushen – młody żużlowiec z Wielkiej Brytanii, który w marcu skończy dopiero 16 lat. Mimo młodego wieku, jego historia pokazuje niezwykłą determinację i pasję do speedwaya, której źródłem jest… rodzinna tradycja.
Ojciec, który zaraził pasją
Podczas rozmowy z Cooperem i jego tatą, Karlem, czuć ogromną pasję do czarnego sportu. To w ich rodzinie sprawa pokoleniowa.
– „Mój ojciec uprawiał ten sport i dlatego go poznałem. Razem oglądaliśmy mecze od kiedy byłem dzieckiem i już wtedy pomyślałem, że to coś świetnego. Od 0 do 100 km na godzinę w 3 sekundy, bez hamulców. Co może pobić takie coś? Nic nie jest w stanie wygrać z żużlem” – mówi Cooper, tłumacząc, skąd wziął się jego pomysł na jazdę na żużlu.
Karl również miał własną przygodę z motocyklem – „Też próbowałem swoich sił na żużlu, ale skończyłem gdy miałem 13 lat. To drogi sport, a o sponsorów trudno. Finansowo nie dałem rady. Zacząłem znowu jeździć w wieku 22 lat, ale wtedy miałem już żonę, normalną pracę i kredyt. Nie szło tego pogodzić.”
Marzenie z dzieciństwa
Zaskakujące może być to, że Cooper już jako sześcioletni chłopiec marzył o jeździe… w Polsce, a nie tylko w brytyjskiej Premiership.
– „Tak, od 6 lat o tym marzyłem. I oto jesteśmy tu w Polsce. Nie możesz wygrać ze speedwayem, zwłaszcza w Polsce, to tutaj jeżdżą najlepsi i tutaj można najwięcej się nauczyć”
Od lat śledził żużel z tatą w rodzinnym Colchester, a gdy tylko nadarzyła się okazja, by spróbować jazdy w Polsce – nie wahał się.
Dlaczego Leszno?
Rodzina Rushenów odwiedziła Polskę latem 2025 roku. Cooper testował różne tory – m.in. Toruniu, Gdańsku, Gorzowie i Łodzi – jeżdżąc zarówno na motocyklach 250cc, jak i 500cc.
Ale to Leszno zrobiło na nich największe wrażenie.
– „Zakochaliśmy się w tym miejscu. Tor, ludzie, klub – wszystko wydawało się idealne” – opowiada Karl. – „Słyszeliśmy tylko dobre opinie o Unii Leszno. To pomogło nam w decyzji.”
Cooper dodaje: „To był wybór serca. Kiedy tu przyjechaliśmy, od razu wiedziałem, że to jest to miejsce.”
Młody zawodnik podkreśla też różnice między brytyjskim a polskim żużlem.
– „W Anglii masz jednego, może dwóch sponsorów w klubie. W Polsce wygląda to zupełnie inaczej. Stadion, infrastruktura, oprawa – to wszystko robi ogromne wrażenie. Chociażby to wydarzenie (rozmawiamy podczas Gali dla sponsorów i partnerów – przypis redakcji), 100 sponsorów w jednym miejscu” – mówi z podziwem.
Sezon 2026 – cel: rozwój
W Wielkiej Brytanii Cooper będzie startował dla klubu King’s Lynn Starts na poziomie Premiership oraz Poole Pirates w Championship, a w Polsce skoncentruje się na rozgrywkach U24 Ekstraligi w barwach Fogo Unii Leszno.
– „Będziemy bardzo zajęci. Po prostu chcę jeździć jak najwięcej. Chcę po prostu poznać moich bardziej doświadczonych kolegów i zbierać doświadczenie. Zobaczymy, dokąd zaprowadzi nas ten sezon.”
Zawodnik planuje pojawić się w Lesznie już przed rozpoczęciem sezonu, by wziąć udział w treningach:
– „Zdecydowanie chcielibyśmy przyjechać, zdobyć trochę treningu, przygotować się do pierwszego spotkania. Być gotowym, jak tylko możemy.”
Inspiracje
Choć dopiero wchodzi na żużlową scenę, Cooper już ma swoich idoli.
– „Podoba mi się Patryk Dudek. Jego styl to po prostu szaleństwo na motocyklu. Jest świetnym zawodnikiem do oglądania. Pełny gaz.”
Cooper Rushen to nowa postać w drużynie Unii Leszno, ale z całą pewnością nie anonimowa dla tych, którzy śledzą żużel młodzieżowy w Wielkiej Brytanii. Teraz będzie miał okazję zaprezentować się szerszej publiczności – tej najbardziej wymagającej – polskim kibicom.
