Piotr Rusiecki wyjdzie na wolność szybciej?
Do przełomowego zwrotu doszło w sprawie Piotra Rusieckiego, który od 1 października przebywa w areszcie w związku z tzw. „mafią śmieciową”. Wszystko wskazuje na to, że postępowanie przygotowawcze w jego sprawie zbliża się do końca, a sam Rusiecki może opuścić areszt już pod koniec lutego.
Sąd zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztowania do 28 lutego, choć prokuratura wnioskowała o kolejne trzy miesiące. Po analizie planowanych czynności śledczych uznano jednak, że krótszy, dwumiesięczny okres wystarczy na wykonanie zapowiedzianych działań. Oznacza to, że – zdaniem sądu – zakres pracy, jaki pozostał organom ścigania, nie uzasadnia dłuższego pobytu biznesmena w areszcie, przekazał portal sportowefakty.wp.pl.
Obrona biznesmena nie składa broni. Pełnomocnicy złożyli zażalenie na decyzję sądu o przedłużeniu aresztu i liczą, że ich klient opuści areszt wcześniej niż 28 lutego. Równolegle do sądu trafiły nowe wnioski dowodowe, w tym dotyczące konfrontacji świadków.
Mecenas Anna Trocka, obrończyni Piotra Rusieckiego, potwierdza, że postępowanie przygotowawcze wciąż trwa, a kwestia dalszego stosowania aresztu pozostaje nierozstrzygnięta. Zastrzega jednocześnie, że ze względu na tajemnicę śledztwa nie może ujawniać szczegółów złożonych wniosków, podaje portal sportowefakty.wp.pl.
Zarzuty wobec Rusieckiego dotyczą kierowania grupą przestępczą, której celem miało być popełnianie przestępstw przeciwko środowisku – przede wszystkim w obszarze gospodarki odpadami, w tym o właściwościach szczególnie niebezpiecznych, toksycznych czy rakotwórczych. Kluczową rolę w sprawie odgrywają zeznania innego przedsiębiorcy z branży odpadowej, Dezyderego W., prowadzącego firmę w Gostyniu. Na ich podstawie zbudowano znaczną część materiału dowodowego.
Sam Rusiecki, który od ponad dwóch dekad kieruje jedną z największych spółek w branży złomowej, nie przyznaje się do winy i zapowiada walkę o pełne uniewinnienie. Według obowiązujących przepisów, za stawiane mu czyny grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura nie zaskarżyła grudniowej decyzji sądu o przedłużeniu aresztu „tylko” o dwa miesiące, zastrzegając, że ewentualne dalsze wnioski będą uzależnione od rozwoju sytuacji procesowej.
Czytaj także:
