Taki był rok Polonii 1912 Leszno
Polonia 1912 Leszno w rundzie jesiennej IV ligi spisywała się w kratkę: od falstartu po serię, która pozwoliła odbić się w tabeli i zamknąć rok w bezpieczniejszym miejscu.
Start był trudny. W pierwszych tygodniach Polonia długo szukała pierwszego zwycięstwa, a najbardziej zabolały domowe potknięcia: 1:5 z Wartą Śrem (23 sierpnia) i 0:1 z Kanią Gostyń (27 sierpnia). W tym okresie zespół nie tylko tracił punkty, ale też kontrolę nad meczami w momentach, w których jedna bramka „na styku” powinna dawać oddech.
Przełom przyszedł jeszcze przed końcem lata. Najpierw Polonia wygrała na wyjeździe 2:0 z Zefką Kobyla Góra (30 sierpnia), a chwilę później dołożyła efektowne 3:1 u siebie z Obrą Kościan (7 września). Te wyniki ustawiły ton na kolejne tygodnie, bo w meczach, w których wcześniej brakowało konkretu, pojawiła się konsekwencja: punkty zaczęły przyjeżdżać także z trudnych terenów.
Najmocniejszym sygnałem, że Polonia „załapała rytm”, było wyjazdowe 4:2 z Górnikiem Konin (13 września). To spotkanie można traktować jako symbol jesieni: drużyna nie jest jeszcze maszyną do punktowania, ale jeśli złapie swój moment, potrafi wygrać mecz otwarty, bramkowy i intensywny. Z drugiej strony, były też przypomnienia o cenie błędów: 0:1 w Ostrowie z Ostrovią (27 września) czy 0:1 w Gołuchowie (18 października).
Końcówka rundy to z kolei seria wyników, które budują charakter zespołu. Polonia ograła Nielbę Wągrowiec 2:1 na wyjeździe (2 listopada), a tydzień później wróciła z Poznania z kompletem punktów po 1:0 z Wiarą Lecha (8 listopada). Do tego doszły remisy, m.in. 2:2 z Huraganem Pobiedziska (11 października) oraz 1:1 z Polonią Chodzież (25 października) i na koniec jesieni 1:1 z Polonią Goliną (15 listopada).
To wszystko składa się na bilans 16 spotkań, 22 punkty oraz bramki 20:20. W praktyce: średnio 1,25 gola zdobytego i 1,25 straconego na mecz. Ten „symetryczny” obraz dobrze opisuje Polonię jesienią: drużyna potrafi być konkretna w ataku, ale często o wyniku decyduje to, czy drużyna utrzyma koncentrację w obronie i nie odda inicjatywy po stracie lub niewykorzystanej sytuacji.
