Z okazji Świąt Wielkanocnych

Z okazji Świąt Wielkanocnych

Idzie kurczak, baran, zając, w łapkach wielki kosz trzymając, a w tym koszu aż po brzegi, ogrom życzeń dla kolegi. Dużo szczęścia i radości, a na stole wspaniałości: kiełbas, jajek i mazurka, babek słodkich i ogórka na zagrychę do wódeczki, kiedy pójdą w ruch szklaneczki… Radosnych Świąt Wielkanocnych, wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia; stołu suto zastawionego tradycyjnymi potrawami, przy którym nie zabraknie nikogo bliskiego Waszym sercom, najwspanialszych rodzinnych spotkań, pogody w sercu i radości z Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkim Naszym Czytelnikom, w imieniu Redakcji Glosleszna.pl Jolanta Bartoś Leszno. 25 marca 2016...
Studenci dla seniorów

Studenci dla seniorów

Dziś, 23 marca 2016 roku w leszczyńskim Miejskim Ośrodku Kultury odbył się koncert pt.: „Studenci dla seniorów”. Koncert zorganizowany został z inicjatywy Klubu seniora Jagiellonka przy współpracy z Instytutem Muzyki PWSZ w Lesznie i MOKiem. Studenci przygotowali dla seniorów kilkanaście utworów wielu różnych wykonawców. Nie zabrakło takich przebojów jak „Wspomnienie” Czesława Niemena, czy „O mnie się nie martw” z repertuaru Katarzyny Sobczyk. Obok klasyków polskiej muzyki studenci zagrali i zaśpiewali najnowsze przeboje muzyki rozrywkowej. Nad aranżacjami całości czuwał opiekun grupy dr Robert Rachuta. Seniorzy nie wypuścili z sali MOK-u studentów bez bisów, co doskonale świadczy o tym, że muzyka naprawdę łączy...
Złap angielski za rogi – Idiomy II (7)

Złap angielski za rogi – Idiomy II (7)

Pamiętacie, że idiomy to pełnia językowego szczęścia? Dziś druga część materiału o związkach frazeologicznych używanych w krajach anglosaskich. Skąd się biorą i co oznaczają? touch wood (British) / knock on wood (American) – powiedzenie, używane do wyrażenia nadziei, że dobra passa, szczęście nas nie opuści, polskie: odpukać w niemalowane drewno – I haven’t had a serious car accident yet, touch wood. Wyrażenie odnosi się do wiary, iż drzewa mają w środku dobre duchy, a ludzie dotykali drzew, aby okazać im szacunek. Do dziś mówiąc to wyrażenie, wielu Anglików dotyka coś drewnianego, my z kolei pukamy w niemalowane drewno. shotgun wedding – nieformalne, staroświeckie, ślub, który ma miejsce, bo kobieta jest w ciąży. Wyrażenie prawdopodobnie powstało w wyniku obserwacji ojców, którzy grozili kawalerom, że ich zabiją, jeśli ci nie poślubią ich córek. sell sb down the river – nieformalne, zachowywać się wobec kogoś nie uczciwie, zdradzić kogoś, nie pomóc komuś mimo obietnicy – The workers thought that their manager had sold them down the river. Idiom wywodzi się z czasów niewolnictwa w USA. Niewolnik, który został sprzedany na plantacje, która mieściła się w dół rzeki Mississipi, wiedział, że spotkają go jeszcze trudniejsze i gorsze warunki niż miał dotychczas. cut to the chase – przestać tracić czas i zrobić lub powiedzieć coś ważnego, co musi zostać zrobione czy powiedziane – Lets cut to the chase. How are you going to do that? Wyrażenie to pochodzi z branży filmowej. W filmach stosuje się często strategię przechodzenia z spokojnych scen do szybszych, takich jak pościg samochodowy, aby utrzymywać publiczność w napięciu. dark horse – osoba, która ukrywa swoje zdolności, plany, talent, po polsku: czarny...
Sztuka zapisana na skórze

Sztuka zapisana na skórze

Ta maksyma nie ma znaczenia sentymentalnego, robi to, bo mu się podoba. Dokładnego znaczenia sentencji nie umie wyjaśnić. Wie, że jest to coś o wojnie, bogu i wierze, ale dokładniej, to musiałby poszukać w internecie. Coraz częściej spotykamy ludzi, którzy mają tatuaż. Coś, co jeszcze do niedawna było postrzegane, jako symbol świata przestępczego czy przynależności do gangu lub subkultury, dziś stało się powszechne i akceptowane. Dla wielu młodych ludzi jest formą ekspresji własnych myśli i zwrócenia na siebie uwagi. Zaczęło się jeszcze w szkole podstawowej Dominik Kielaszewski zajmuje się tatuażem odkąd pamięta. Pierwsze zabawy, bo tak trzeba je nazwać, to były czasy szkoły podstawowej. Najczęściej w tajemnicy przed rodzicami, chowanie się gdzieś po piwnicach, testowanie maszynki własnej roboty. Kolejne tatuaże wychodziły coraz lepiej i było większe zainteresowanie, więc postanowił zająć się tym na poważnie. Dziś Dominik ma własne studio. Czyściutkie, jasne, nowocześnie urządzone. Byłam mile zaskoczona, gdy pierwszy raz odwiedziłam jego gabinet. Nie spodziewałam się speluny, ale ten widok był pozytywną niespodzianką. Pasja Dominika, jaką jest rysunek, a zwłaszcza dostrzeganie w nim detali, światła i cieni sprawiły, że najważniejszy warunek miał opanowany. Tatuaż, to nie jest kalkomania, nie wystarczy rysować kontury. Dziś stał się sztuką. Specyficznym obrazem malowanym na nietypowym materiale, jakim jest żywa skóra. Oczywiście nie każdy klient chce mieć rysunek, czasami są to napisy, sentencje. Czasami tatuaż jest prosty, ale często bywa też prawdziwym wyzwaniem. Zwłaszcza, jeśli chce się osiągnąć efekt 3D. Taki tatuaż niezależnie od tego, czy jest kolorowy, czy czarno szary wygląda bardzo realistycznie. Pierwszy raz Teresa Skałecka ma 20 lat, o zrobieniu tatuażu myślała odkąd skończyła szesnasty rok życia. Dziś jest ten dzień, kiedy...
Leszczyńskie ulice

Leszczyńskie ulice

Czy znacie patronów leszczyńskich ulic? Wiecie kim byli? W jaki sposób przysłużyli się miastu? Potraficie bez problemów wskazać na mapie, w którym miejscu znajdują się następujące ulice? Jan Dekan (junior) – inżynier wojskowy, geometra i budowniczy. Powołany w roku 1628 na stanowisko kantora w gimnazjum w Lesznie. Osiedlił się w Lesznie wraz z najwybitniejszymi czeskimi myślicielami owych czasów: Janem Amosem Komeńskim i Janem Jonstonem. Mówiąc o braciach czeskich w Lesznie, niekoniecznie należy mieć na myśli Lukasa i Alesa Drymla! Józef Górecki – destylator i właściciel nabytej w 1922 roku Leszczyńskiej fabryki Octu Winnego i Spirytusowego. Poza działalnością produkcyjną, także zwolennik umocnienia polskości na terenach Leszna, o czym szczególnie warto pamiętać. To Górecki odebrał w roku 1920 symboliczne klucze od ustępującego niemieckiego burmistrza. Józef Kustroń – generał brygady, dowódca 55 Poznańskiego pułku piechoty. Przez kilka lat w okresie międzywojennym mieszkał w Lesznie. Jego staraniem wybudowano za miastem strzelnicę bojową. W roku 1929 witał wraz z kompanią honorową i nowym sztandarem honorowym na rynku miasta prezydenta RP. Anna Memorata – poetka, której większość życia „ginie w pomrokach dziejów”. Jej rodzina przybyła do Leszna, miasta przyjaznego innowiercom, w okresie osiedlania się braci czeskich. Sama Memorata miała należeć do działającego w mieście „kółka poetyckiego”, będąc w nim jedyną kobietą. Podobne miejsce jak Anna Memorata w ówczesnym Lesznie zajmowała Krystyna Poniatowska. Jan Popliński (wcześniej Popłomyk, nazwisko zmienione) – filolog i publicysta. Prywatny nauczyciel córek księcia Antoniego Sułkowskiego w Rydzynie. Współzałożyciel wychodzącego w Lesznie „Przyjaciela Ludu”. Kazimiera i Julian Szpunarowie – ludzie pierwszych lat niepodległego miasta. Kazimiera była literatką, doktorem nauk medycznych. Julian to nauczyciel aktywnie działający na tle społecznym i kulturalnym Leszna. Szczegółowe sylwetki bohaterów...
Bezdenna samotność potęgująca strach

Bezdenna samotność potęgująca strach

Michał Matuszak jest młodym człowiekiem obdarzonym niezwykłą zdolnością obserwacji otoczenia i darem pisania o niełatwych problemach społecznych. Pierwszą jego książkę Na marginesie przedstawialiśmy Państwu niedawno. W ubiegłym roku ukazała się druga książka Michała pt. Odgrodzeni. Jest to zbiór dwóch opowiadań przedstawiających niełatwe losy dwojga ludzi: małego chłopca i dorosłej kobiety. Pierwsza część Historia małego chłopca jest obrazem rodziny widzianym oczami sześcioletniego Eryka. Z pozoru spokojne życie zostaje zmącone rozterkami i lękami głównego bohatera. Wychowywany w rodzinie patriarchalnej, gdzie „mamy mają za zadanie pilnować domów, gotować, sprzątać, prać i czytać książki, a ojcowie mają prawa: jazdy, pracować, pić alkohol, interesować się sportem i bić swoje dzieci”, nie potrafi zrozumieć innego porządku świata. Gnębiony przez starszego brata szuka akceptacji wśród kolegów, pragnie więzi ze swoim tatą, ale nie może na nią liczyć. Wybuchowy ojciec, który pasek uważa za jedyne narzędzie sprawiedliwości, posłuszeństwa oraz należnego mu szacunku ze strony synów, nie ma oporów, aby przemocy używać również wobec żony. Jest to jedyny sposób, w jaki potrafi respektować swoje „prawa”. Empatyczny chłopiec pozostaje sam. Czuje się opuszczony przez zobojętniałą matkę, wyżywającego się na rodzinie ojca i obarczającego go winą brata. Michał wielokrotnie używa języka potocznego, ale też trudno wyobrazić sobie to opowiadanie napisane w inny sposób. Niektóre sytuacje dotykają bezpośrednio samego czytelnika wywołując efekt deja vu. Sytuacje, które znamy z własnego życia: blokowisko, dzielenie pokoju z rodzeństwem, długie zabawy z kolegami na podwórku. Każde słowo trafia do celu i buduje coraz większe emocje. Druga część Historia dorosłej kobiety, jest próbą zrozumienia ludzi osadzonych w więzieniu. Opowiadanie jest opisem losów Michała – debiutującego młodego pisarza i poznanej przypadkowo na spotkaniu autorskim więźniarki. Autor przedstawia...